Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cerkiew Prawosławna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cerkiew Prawosławna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 stycznia 2013

6 stycznia - Jordanov den (Йордановден)

Йордановден - według Prawosławia właśnie tego dnia (roku pamiętnego) Jezus Chrystus został ochrzczony w rzece Jordan przez Jana Chrzciciela. Na pamiątkę tego wydarzenia bułgarscy mężczyźni kąpią się tego dnia w lodowatych wodach potoków i rzeczek. Tradycja zakazana w czasach komunizmu cieszy się  obecnie wzrastającym zainteresowaniem.

Nad brzegiem wody odprawiane jest nabożeństwo. Duchowny wrzuca do wody krzyż, który wyławiany jest przez jednego z rywalizujących ze sobą młodych mężczyzn. Zwycięzca będzie zdrów cały rok.
Богоявление - świętowanie objawienia Pańskiego - zrosło się w Prawosławiu ze świętem chrztu Jezusowego. A w Polsce 6 stycznia obchodzone jest święto Trzech Króli. (O przesunięciach między świętami między Katolicyzmem i Prawosławiem więcej przeczytać można w Wikipedii).

Ponad 100 tysięcy Bułgarów obchodzi w ten dzień swoje imieniny, 55 tysięcy Jordanów i 45 tysięcy Jordanek

A na załączonym filmie tradycyjne bułgarskie 'Horo'. Jakąż trzeba mieć gorącą krew, żeby tańczyć w lodowatej wodzie. Albo domowa rakijka musi być aż tak szlachetna.


wtorek, 15 grudnia 2009

Handel w Święta Bożego Narodzenia + dopisek

Pisałem kiedyś w notce zatytułowanej Świątek, piątek i niedziela o tym, że w Bułgarii handel i usługi działają niemal zawsze, bo nie ma ustawowego zakazu pracy w dni świąteczne.
I proszę – wizyta w największym hipermarkecie budowlanym w Sofii, a tam tablica z godzinami pracy w okresie Świąt Bożego Narodzenia.



Jedynie 1 stycznia jest dniem wolnym, ale to chyba tylko dlatego, że zwyczajowo zamyka się rok księgowy i robi w sklepach inwentaryzacje.
Zamiast dać ludziom bony świąteczne, może przywieźć z Niemiec jakieś drobne świąteczne upominki, na przykład pierniki i powiedzieć, żeby święta spędzili sobie w domu z rodziną, niemiecki właściciel po prostu korzysta z możliwości bułgarskiego prawa i nie zamyka sklepów. Bo wiadomo, w Wigilie o godzinie 16:53 zawsze ktoś może potrzebować 1 śrubeczki lub worka zaprawy cementowej, w 1 dzień świąt może chcieć kupić wannę, albo 2 dnia świąt komplet tytanowych wierteł i klamerki do bielizny. Jakże bardzo to poprawi wynik handlowy firmy. W Niemczech takie praktyki i handlowe zwyczaje są nie do pomyślenia! Tam w zwykłą niedzielę nie można zrobić normalnych zakupów. A w Bułgarii – tak samo chrześcijańskim kraju jak Niemcy, niemiecka firma może handlować nawet w Święta Bożego Narodzenia.

I w którym kraju jest większa wolność gospodarcza? Nie wspominam tu nawet o podatkach, bo są dużo niższe niż w Niemczech :) Ale jak Bułgarom mieszkającym w Niemczech mówię, że ich ojczyzna jest pięknym krajem i potencjał ma ogromny, to pytają mnie z niedowierzaniem dlaczego sobię z nich robię jaja :)

------------- DOPISANE -------------------------
Jest gorzej niż myślałem. Butiki w centrach handlowych są otwarte w Wigilię do godziny 22. I podobno nawet tuż przez zamknięciem niektórzy ludzie przychodzą robić wtedy zakupy.
Teoretycznie pracownikowi przysługuje za pracę w dni świąteczne wyższa płaca, ale to tylko teoria.
Bardzo wiele osób w Bułgarii chciałoby w Boże Narodzenie dni wolnych od pracy, ale szanse na to małe, skoro Cerkiew Prawosławna nie wykazuje starań o to. A może po prostu pozycja Cerkwi jest w Bułgarii wciąż bardzo słaba i niestety niewielki ma ona wpływ na polityczno-społeczną rzeczywistość?

sobota, 26 września 2009

Cerkiew Prawosławna

Przechodząc w wakacje koło katedry w swoim rodzinnym mieście w Polsce, usłyszałem cudowny dźwięk wydobywany z organowych piszczałek wolą młodego, dyplomowanego muzyka. Młodego, ale doskonale znającego swój kunszt. Usiadłem w półmroku i w chłodzie kościelnych murów wysłuchałem ładnego koncertu. Chwilę później dotarło do mnie to, że w kościele obrządku wschodniego nigdy nie słyszałem organów. Nie ma ich tam i być nie może z powodów doktrynalnych! W zamian ludzkie głosy swym śpiewem składają hołd Bogu. Jakże pięknie brzmi taka modlitwa.






W chrześcijaństwie zachodnim również można posłuchać chórów, lecz ich pojawienie się w kościele ma charakter raczej okazyjny, nie towarzyszą jak w prawosławiu każdej mszy. Są bardzo rozbudowanie wokalnie i często brakuje im tego rodzaju prostoty, która w prawosławiu głęboko chwyta za serce.
Istnieje jeszcze kilka widocznych na pierwszy rzut oka różnic. W świątyni prawosławnej nie ma rzeźbionych figur. W tym prawosławie podobne jest do protestantyzmu, albo raczej odwrotnie - to protestantyzm naśladuje w prostocie prawosławie.

W sferze doktrynalnej podobieństwa są ogromne, a różnice nie tak wielkie, żeby nie można było sobie wyobrazić ekumenicznego wypracowania kompromisu pozwalającego na zjednoczenie obu Kościołów.
Po Wielkiej Schizmie w roku 1054, wraz z podziałem Cesarstwa Rzymskiego, drogi Kościoła Wschodniego i Zachodniego rozeszły się, ale do tego czasu obowiązywały te same modlitwy i dogmaty, nic więc dziwnego, że liturgia wykazuje bardzo duże podobieństwa. Wysłuchanie w Cerkwi Prawosławnej modlitwy Ojcze Nasz, najstarszej modlitwy chrześcijańskiej jest niesamowitym przeżyciem.