Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwyczaje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwyczaje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 marca 2011

8 Marca - Dzień Kobiet i Dzień Matki

Dziś 8 Marca - Międzynarodowy Dzień Kobiet. W Bułgarii obchodzony powszechnie, w sposób niewymuszony i z wielka przyjemnością :) Wszędzie pełno ulicznych straganików z kwiatami. Dominują tulipany albo małe bukieciki hiacyntów (Зюмбюл) i tu więcej obrazków, ale są też gerbery (dla miłośników partii GERB ;-), róże, goździki, zdarzają się sporadycznie frezje i inne kwiaty, również doniczkowe.
Kwiatki daje się nie tylko swoim żonom. Wypada podarować mały bukiecik każdej kobiecie, która znamy, nawet pani na portierni, która widujemy codziennie. Obowiązkowo kwiaty zanosi się nauczycielkom, także w żłobku i przedszkolu.
Kwiatek + słowa ЧЕСТИТ 8-МИ МАРТ i promienny uśmiech gwarantowany :)
W Polsce w roku 1993 premier Hanna Suchocka zniosła oficjalnie to święto. (Nie bardzo rozumiem z jakich pobudek to zrobiła kobieta, ale stało się). Jednak sam zwyczaj przetrwał w Polsce i nadal jest kultywowany. Może nie na taką skalę jak w Bułgarii, ale dobre choćby i to, bo jest to bardzo ładny zwyczaj.
8 Marca to jednak coś więcej niż Dzień Kobiet. To w Bułgarii również Dzień Matki! Bardzo popularny w przedszkolach jest wierszyk Dziękuję Ci Mamo (Благодаря ти, мамо!) napisany przez znanego twórcę literatury dziecięcej i młodzieżowej Asena Bosewa (Асен Босев). Nasz maluch musiał się nauczyć jednej ze zwrotek i kiedy powtarza się ten wierszyk wielokrotnie z synkiem przedszkolakiem, chcąc nie chcąc człowiek też się nauczy :) Tłumaczenie dosłowne wygląda tak.


Благодаря ти, мамо!                Dziękuję Ci Mamo!
Благодаря ти, мамо,            Dziękuję Ci mamo,
за твоя топъл скут,             za Twe ciepłe łono
за майчиното рамо,             za matczyne ramię
за майчиния труд.               za matczyny trud

Благодаря ти още              Dziękuję Ci jeszcze
за ясния ми ден,                 za pogodny mój dzień
за грижите ти нощем,        za twą troskę nocą 
когато бдиш над мен.        kiedy czuwasz nade mną

За нежната закрила,          za czułą opiekę
за кроткия ти глас,             za twój łagodny głos
за всичко, майко мила,       za wszystko mamo miła
благодаря ти аз!                dziękuję Ci ja.

Асен Босев


No i koniecznie wspomnieć muszę przepiękną piosenkę, którą zna chyba każde dziecko w Bułgarii.
Dziś swojej mamie śpiewał ją także nasz synek :) Żona powiedziała mi, że to bardzo, bardzo dziwne uczucie, kiedy słyszy się w obcym języku od własnego dziecka - Mamo, kocham Cię!

wtorek, 1 marca 2011

Marteniczki

Jej, jak bardzo polubiliśmy to święto. Kolory polskie - biały i czerwony - cieszą oko. Do tego ta atmosfera.
Dziś maluch zabrał dla swoich kolegów z przedszkolnej grupy cała torebkę marteniczek. Inne dzieci rano też niosły ze sobą marteniczki dla swoich przyjaciół. W koszyczkach, w małych foliowych torebkach. Pogoda pod psem (co w Sofii ma dodatkowo paskudny wydźwięk, ale o psach napiszę innym razem)...
...no więc pogoda pod psem, ale kiedy ktoś otrzymuje marteniczkę od razu się rozpromienia. Przepiękny zwyczaj, strasznie będzie mi go brakować kiedyś.

W przeddzień 1 marca stragany z martenicami czynne były do godziny 23 nawet!!! Bo jak to nie obdarować najbliższych marteniczką? Lada moment martenice będą wszędzie jako element wystroju nawet :)

Честита Баба Марта!  - a pod pozdrowieniem link z opisem zwyczaju.



poniedziałek, 4 października 2010

Kiwanie głową

Po raz kolejny przytrafiła mi się sytuacja, w której wieloletnie przywyczajenie do kiwania głową w dół by przytaknąć, takie na sposób Polski, europejski i światowy wręcz, stało się przyczyną małego nieporozumienia z Bułgarami. Tym razem było to tak:
wchodzę do klatki schodowej, widzę nadchodząca dziewczynkę. Pytam, czy też chce wejść. Dziewczynka anemicznie kręci głową na boki. Zamykam drzwi przed jej nosem! Po kilkunastu sekundach zdałem sobie sprawę z tego, że odpowiedziała 'tak' i wracam by otworzyć jej drzwi.
Staram się pamiętać by samemu nie przytakiwać kiwaniem głową, bo dochodzi do irytyjących sytuacji kiedy werbalnie odpowiadam, że rozumiem, że zgadzam się z rozmówcą, a gesty mówią coś przeciwnego.
Strasznie ciężko nad tym zapanować. I robi się momentami nawet groźnie z tego powodu.
Stoi facet na prawym pasie, pyta czy go wpuszcze. Ja kiwam głową w dół, że tak. Dla niego to jest odpowiedź, że 'nie', a ręką pokazuję mu po bułgarsku - dawaj, dawaj. Wjeżdzaj! I człowiek jest tą moją niespójnością gestów mocno skołowany.
Ciekawe jak Bułgarzy radzą sobie z tą swoja odwrotną gestykulacją będąc za granicą?