Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lutego 2012

Wielki projekt posprzątania Bułgarii

Władza przedsięwzięła ostatnio dwa wielkie projekty służące uporządkowaniu Bułgarii. Oba projekty o wielkim znaczeniu dla przyszłego wyglądu kraju:

1) W Parlamencie bułgarskim właśnie odbyło się pierwsze czytanie ustawy umożliwiającej odbieranie majątków pochodzących z przestępstwa. Jak można było się domyślać, podniósł się wielki krzyk, dziwne tylko, że również w Parlamencie. A doniosłości takiego posunięcia nie trzeba komentować.

2) Głośno zrobiło się również po propozycji wprowadzenia nakazu likwidowania bardzo powszechnych w Bułgarii samowoli budowlanych. Chodzi o samowolne zabudowywanie balkonów oraz ocieplanie fragmentów budynków na własną rękę. Na takim zabudowanym balkonie stoi lodówka, kuchenka i pralka czyli powstaje specyficzny aneks kuchenny, a kuchnia przekształca się w dodatkowy pokój. Wygodne i pomysłowe rozwiązanie, ale niestety skutkuje to makabrycznym bałaganem architektonicznym i odrażającą 'estetyka'. A jeśli sąsiad pod takim mieszkaniem również nie zabudował swojego balkonu, to sufit oraz podłoga dobudowanego aneksu przemarzają zimą.

Ludzie burzą się, że nie będą brali kredytów na rozbiórkę, zakup jednolitego rodzaju okien oraz jednakowe ocieplenie całego budynku. Ale tak naprawdę chodzi również o utratę tego dodatkowego pokoju w mieszkaniu.
No i o owe wymagane nakłady finansowe na remont szacowane są na kilka tysięcy lewa na mieszkanie. Sprawa dotyczy głownie budynków starych. Nowe budowle spełniają już wszelkie europejskie normy i regulacje, są dobrze ocieplone i estetycznie pomalowane. Europa w każdym calu.
Natomiast aby uporać się ze starymi budynkami potrzebne są: zmiana mentalności, ze 20 lat wysiłku i silna determinacja. Wprawdzie będą jakieś dopłaty unijne, ale i tak bardzo wielu ludziom niezwykle ciężko będzie zdobyć konieczne fundusze. Będę trzymał kciuki za ten 'utopijny' projekt.
Filmik poniżej najlepiej obrazuje problem.

czwartek, 13 maja 2010

62 letnia Bułgarka urodziła bliźniaki - w społeczeństwie zawrzało!!!

62 letnia Krasimira Dimitrova (Красимира Димитрова) z Ruse (w Bułgarii) urodziła bliźniaki poczęte drogą in-vitro .
Prawo bułgarskie nie dopuszcza zapłodnienia in vitro w tym wieku. Granica dopuszczalnego wieku kobiety wynosi 43 lata. Ale ponieważ jajeczko nie należało do Krasimiry Dimitrovej, to możliwe było wykorzystanie luki prawnej do tego eksperymentu. Prawo niestety jest niedoskonałe, posiada dziury i niedoprecyzowania, co jest zrozumiałe w sprawach całkiem dla niego nowych! Problem mają także etycy.
Sejmowa komisja zdrowia własnie się zbiera w przyspieszonym tempie, jeden z jej przedstawicieli, doktor Łaczezar Ivanov (Лъчезар Иванов) ginekolog-położnik z olbrzymią praktyką będzie optował za tym, by dla kobiet po 40 roku życia istniał penalizowany zakaz zachodzenia w ciążę wspomaganą in vitro, niezależnie od tego, czy kobieta jest właścicielką jajeczka, czy nie. Poczęcia naturalne, to inna sprawa. Tu chodzi o zapłodnienie wspomagane.

Społeczeństwo bułgarskie zawrzało. Rozmawia o tym problemie każdy i wszędzie! Na imprezach rodzinnych, na przystankach autobusowych, w metrze... Padają pytania: co stanie się z dziećmi po śmierci matki? Przecież nie mają one nikogo, kto się nimi zajmie później. Nie mają żadnej rodziny poza matką! Jak poradzi sobie ona z opieką nad małymi dziećmi. Każdy rodzic wie doskonale, ile to wymaga czasu i wysiłku, także fizycznego wysiłku. Czy 62 letnia kobieta temu podoła? Czy ma ona prawo dla własnego kaprysu skazywać dzieci na wczesne sieroctwo? Argumentów na nie jest znacznie, znacznie więcej.

Prasa przytacza przykład 67 letniej Hiszpanki, która zmarła po 2,5 roku od urodzenia dzieci. W wyniku późnej ciąży, przez nietypowe dla wieku przesterowania systemu hormonalnego rozwinął się u niej nowotwór.

Film serwisu dnes.bg - wywiad z 62 letnią matką, która z zawodu jest psychiatrą. Wypowiada się też lekarz prowadzący ciążę. W 30 tygodniu ciąży stan matki drastycznie się pogorszył. Ciąża zagrażała jej życiu i konieczna była cesarka. Lekarz twierdzi, że maluszki mają wielkie szanse żyć zdrowo! Dzieci ważą odpowiednio 500 i 900 gramów. Film koniecznie trzeba obejrzeć!

http://www.dnes.bg/obshtestvo/2010/05/12/62-godishna-rusenka-rodi-bliznaci.90908

Precedens jaki powstał, zapewne doprowadzi do szybkich uregulowań prawnych. A wcale nie jest to rzecz taka prosta. Jaka jest granica wolności osobistej? Czy kobieta ma bezwględne i całkowite prawo decydowania o sobie i swoim ciele? Od którego momentu jest to decydowanie również o czyimś życiu. Życiu biologicznie obcych jej osób. Ona na początku jest tylko czymś w stylu wyrafinowanego inkubatora, dla nieswojego materiału genetycznego. W sensie genetycznym to nie są jej dzieci!
Czy społeczeństwo powinno ponosić odpowiedzialność za jej wybory. Odpowiedzialność finansową, opowiedzialność moralną. Z takiego ciężaru gatunkowego pytaniami przychodzi się zmierzyć Bułgarom już teraz!
Debata w Bułgarii właśnie się rozpoczęła, ale i bardzo szybko starzejąca się Europa problemu nie uniknie! Także pozostali Europejczycy już wkrótce będą zmuszeni odpowiedzieć sobie na fundamentalne pytania eteczne!